To bez wątpienia był jej wieczór. Oczarowała wszystkich. Silna, piękna, niezależna – bohaterka monodramu, ma z naszą aktorką dużo wspólnego…
Wyjście za mąż zazwyczaj jest gwarantem ustatkowanego życia. W końcu każdy w głębi serca za takim marzy. O tej codziennej rutynie, która daje poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa. O dbaniu o siebie nawzajem. O zaskakiwaniu, ale tylko tym pozytywnym i miłym… Chociaż może lepiej, żeby w małżeństwie jednak się nie zaskakiwać… ale czy to znaczy, że ma być nudno i przewidywalnie?
Angela nie spodziewała, że mąż wymieni ją na “nowszy model”. To wywróciło jej świat do góry nogami. Ale zmiana perspektywy nie oznacza gorszych widoków. Nie było łatwo i nie było przyjemnie, ale Mój boski rozwód opowiada o procesie odnajdowania siebie w momentach tych najgorszych osobistych porażek. Z dużym dystansem.
Angela, Teresa Suchodolska i Agnieszka Płoszajska mogłyby zostać przyjaciółkami. Jak twierdzą, dużo ich łączy. Rola Teresy zachwyciła i udowodniła, że Mój boski rozwód to spektakl także dla mężczyzn. Pomimo banalnej sytuacji, kiedy ON odchodzi do INNEJ, sztuka Geraldine Aron w wykonaniu naszej aktorki, to opowieść o niezależności i sile, które tkwią w każdym człowieku. Nie zapominajmy, że paliwem jest zawsze dobry humor.
304. premiera Teatru stała się faktem – dziękujemy Wszystkim, którzy byli z nami. I zapowiadamy, że po Boskim Monodramie Teresy, spotkamy się na premierowym spektaklu sylwestrowym w towarzystwie dwóch małżeństw…
Programy do spektakli od tej pory będą dostępne pod kodami QR:




