Za nami uroczyste obchody 64. Międzynarodowego Dnia Teatru. Dla środowisk twórczych to moment szczególny, co dało się wyraźnie odczuć na naszej scenie. Uroczystość otworzyło orędzie przygotowane w tym roku przez światowej sławy aktora filmowego i teatralnego, Willema Dafoe. Słowa te, odczytane przez aktorkę Marię Makowską-Franceson, wybrzmiały jako manifest żywej sztuki:
“Siłą teatru jest na pewno wspólne uczestniczenie na żywo w akcie tworzenia, który – nawet jeśli wcześniej opracowany i przećwiczony – za każdym razem przebiega inaczej. Pod względem społecznym i politycznym teatr nigdy wcześniej nie był tak istotny, tak niezbędny do zrozumienia siebie i otaczającego świata. (…) W świecie pełnym podziałów, kontroli i przemocy my – ludzie teatru – nie możemy pozwolić, aby postrzegany był on jako przedsięwzięcie czysto komercyjne, które ma przede wszystkim dostarczać rozrywki, albo jako przestarzała instytucja kultywująca tradycje. Musimy dbać o to, aby teatr nadal łączył ludzi, społeczności i kultury oraz, co najważniejsze, stawiał pytanie o to, dokąd zmierzamy.” (tłum. Katarzyna Resiak na zamówienie Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego).
W podobnym tonie wypowiedział się dyrektor teatru, Paweł Kleszcz, podkreślając unikatowość polskiego modelu kultury:
“Żyjemy w kraju, gdzie teatr nie jest towarem luksusowym, ale wspólnym dobrem, z którego każdy może czerpać. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ teatr instytucjonalny to nie tylko budynek. To przede wszystkim ludzie – artyści i rzemieślnicy, którzy dzięki stałej pracy etatowej mogą w pełni poświęcić się swojej pasji i doskonaleniu warsztatu. To dzięki nim nasz teatr zachowuje pozycję miejsca elitarnego, dostarczającego kulturę wyższą. Choć wiemy, że istnieje zapotrzebowanie na sztukę łatwą i przyjemną, z dumą patrzę na naszą widownię i ogromnie cieszę się, że wciąż mamy widzów, którzy wymagają od nas „czegoś więcej”.”
Kulminacyjnym punktem wieczoru było wręczenie „Aleksandrów” – dorocznych nagród elbląskiego teatru, które są wyrazem uznania dla aktorskiego kunsztu. W tym roku triumfowała inscenizacja „Zbrodni i kary” w reżyserii André Hübnera-Ochodlo. Statuetkę za najlepszą rolę kobiecą odebrała Marta Piętka (za poruszającą kreację Soni), natomiast za najlepszą rolę męską nagrodzony został Artur Hauke (za mistrzowskie wcielenie się w postać Porfirego Pietrowicza). Aleksandra Publiczności, przyznawanego w drodze głosowania widzów, otrzymał aktor Filip Warot.
Tradycyjnie uhonorowano również tych, bez których teatr nie mógłby funkcjonować – jego sponsorów i najwierniejszych odbiorców. Statuetkę Przyjaciela Teatru otrzymała Energa z Grupy Orlen, natomiast tytuł Najwierniejszego Widza Zbiorowego powędrował do sołectwa Stogi, reprezentowanego przez sołtysa Bartosza Nowaka.
Tegoroczne obchody pokazały, że elbląski teatr to organizm tętniący życiem. Nagrodzone kreacje i głosy płynące ze sceny przypominają nam, że teatr jest przestrzenią, w której możemy się przeglądać – bez filtrów, za to z wielką wrażliwością.
Dziękujemy Państwu, że jesteście częścią tej opowieści. Prawdziwe życie teatru trwa tak długo, jak długo w Państwa sercach brzmią słowa usłyszane ze sceny.


